Złośliwa plotka głosi, że Alfred Nobel w swym testamencie pominął matematykę i nie wyznaczył nagrody z tej dziedziny, gdyż przegrał starania o względy pewnej kobiety ze szwedzkim matematykiem. Tak czy inaczej, najwyższym wyróżnieniem dla matematyków od 1936 roku jest Medal Fieldsa.

Trudniej go dostać niż Nobla. Przyznawany jest rzadko, raz na cztery lata, maksymalnie czterem matematykom i tylko młodym, którzy nie ukończyli jeszcze 40. roku życia. Poza tym nie daje fortuny (do kieszeni laureatów trafia 15 tys. kanadyjskich dolarów).

Pozostało 93% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.