O sensacyjnym znalezisku poinformowało Muzeum Wojny Morskiej Jutlandii w duńskim Thyborøn.

Ekipa badawcza tego muzeum natrafiła na wrak niemieckiego U-Boota zatopionego przez bomby głębinowe zrzucone 6 maja 1945 roku przez brytyjski bombowiec B-24 Liberator. Niemiecki okręt zatonął ledwie dwa dni po tym, gdy siły niemieckie w Danii i Holandii poddały się aliantom.

Załoga bombowca złożyła raport z zatopienia U-Boota. Ale samego wraku nie odnaleziono, co oczywiście wzbudziło teorie o tajemniczym ładunku i skrywanym głęboko prawdziwym celu podróży. Przez lata o losie i misji okrętu oznaczonego U-3523 dyskutowali historycy i pasjonaci teorii spiskowych.

„U-3523 raczej nie był na patrolu. Prawdopodobnie uciekał” – piszą teraz eksperci muzeum.

Najlepszy okręt II wojny światowej?

U-3523 należał do całkiem nowej klasy okrętów podwodnych typu XXI. W opinii ekspertów mogły one zrewolucjonizować wojnę na morzach, gdyby tylko zdołano wyprodukować większą ich liczbę. Ale zniszczony przemysł dogorywającej III Rzeszy nie był w stanie podołać temu zadaniu. Wybudowano 118 okrętów tego typu, ale do służby weszły zaledwie dwa, przy czym żaden nie wziął udziału w walce.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej