Miękkie, powolne i tłuściutkie gąsienice mogą się wydawać łatwą ofiarą, ale nie dotyczy to gąsienic ćmy Langia zenzeroides z rodziny zawisakowatych, które żyją w Azji. Okazuje się, że one nie poddają się bez walki, a repertuar kontrataków i reakcji obronnych mają dość bogaty.

Atakujące chrząszcze były dosłownie zmiatane i nokautowane ciosem odwłoka. Ugryziona gąsienica wydawała też pisk, który miał przerazić napastnika, kąsała go, wyrzucała w powietrze, a także stosowała  "chemiczną broń ostateczną": wymiotowała na niego.

Okazało się to całkiem skuteczne, przynajmniej w stosunku do chrząszczy z rodziny Calosoma z rodziny biegaczowatych. Wystawiona przez Japończyków do walki gąsienica rozprawiła się z 25 chrząszczami. Żaden nie zdołał jej zabić.

Zobaczcie film, który dokumentuje niektóre z tych walk:

Oczywiście, nie była to tylko zabawa czy przejaw niezdrowej ciekawości. Naukowcy wcześniej wiedzieli, że te gąsienice zachowują się agresywnie wobec polujących na nie ptaków. Chcieli sprawdzić, czy ich mechanizmy obronne dotyczą także napastników ze świata bezkręgowców.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej