Medycyna regeneracyjna od lat szuka prostej, szybkiej, bezpiecznej i skutecznej metody, która pozwoliłaby dostarczyć „naprawcze” komórki do chorych tkanek naszego organizmu.

Metoda TNT opracowana przez naukowców z Ohio State University i opublikowana ostatnio w "Nature Nanotechnology" może okazać się dla całej gałęzi nauki i medycyny prawdziwą bombą.

Przytknij chip do skóry

W uniwersyteckim wiwarium rzędami ciągną się półki z klatkami, gdzie w klimatyzowanych warunkach żyją myszy laboratoryjne. Kończyny mieszkańców jednej z nich były poważnie zagrożone z powodu problemów z tętnicą udową. Ich dolegliwości nie wynikały ze złego stylu życia czy braku opieki - naukowcy z premedytacją zablokowali tętnice, by sprawdzić, czy opracowana przez nich nowa metoda może im pomóc.

Gryzonie były uczestnikami eksperymentów z nową terapią TNT, której pełna nazwa po rozwinięciu skrótu brzmi „tissue nano-transfection”, co w naszym języku przetłumaczylibyśmy na „tkankową nanotrasfekcję”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej