- Doskonale wiedzą, że zaczęła się turecka kampania. Miesiącami żyli w tym koszmarnym miejscu, a dziś są gotowi wykorzystać szansę i wreszcie się uwolnić – opowiada cytowana przez brytyjski dziennik „The Guardian” mieszkanka obozu Al-Hawl w północnej Syrii.

Szansa, o której wspomina, to turecka ofensywa rozpoczęta w środę w północno-wschodniej części kraju, w ramach której Ankara chce rozbić siły syryjskich Kurdów i odebrać im przygraniczne tereny, które kontrolują.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej