Le Pen jest znany z niewyparzonego języka, radykalnych poglądów i zamiłowania do prowokacji. Pozostawał zatem wierny sobie, kiedy podczas wywiadu radiowego w 2009 r. wygłaszał opinię, iż „sprawcami 90 proc. przestępstw są albo imigranci, albo osoby pochodzące od imigrantów”.

Skargę przeciw niemu za tę wypowiedź złożyła organizacja pozarządowa SOS Rasizm. I to właśnie ona była podstawą wystosowania przez francuski wymiar sprawiedliwości wniosku do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu, z jakiego wówczas założyciel FN korzystał jako eurodeputowany.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej