Zacznę od przykładu, który znam najlepiej, czyli od własnego. Mam w tej chwili 16 procesów sądowych. W podobnej sytuacji jest wydawnictwo Arbitror i jego założyciel Marcin Celiński, który wydaje moje książki. (…)

To pokazuje, jak bardzo zastraszone są niezależne media w Polsce. To daje też obraz presji, pod jaką znajduje się polski wymiar sprawiedliwości. Podczas jednej z moich rozpraw sędzia wyrzucił z sali sądowej dziennikarza „Gazety Wyborczej” z kamerą. Krótko potem zaczął krzyczeć, że ja też powinienem sobie pójść – choć jestem stroną w sprawie!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej