Dla Jarosława Kaczyńskiego orbanowskie Węgry to wzór do naśladowania. Kontakty między politykami PiS i Fideszu są niezwykle intensywne, sam Kaczyński w 2016 r. spędził na naradzie z Orbánem w pensjonacie Zielona Owieczka w Nidzicy dobre kilka godzin. Co do tego, że Prawo i Sprawiedliwość naśladuje węgierskie rozwiązania, nie ma wątpliwości.

Kopią węgierskiego pomysłu są zapowiedziane przez PiS w programie wyborczym plany dotyczące dziennikarzy. „Ze względu na odpowiedzialność i szczególne zaufanie, jakim cieszy się profesja dziennikarza, należałoby również stworzyć zupełnie odrębną ustawę regulującą status zawodu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej