- Oczywiście, że tak. Będzie nam bardzo miło gościć kobiety – pochwalił się książę Bandar bin Chalid al-Fajsal, szef klubu saudyjskich dżokejów, który właśnie organizuje najdroższe wyścigi konne świata. 27 mln dolarów – tyle wyniosą nagrody Saudi Cup, które zaplanowano na luty przyszłego roku w stołecznym Rijadzie.

– Mężczyźni i kobiety biorący udział w wyścigach będą traktowani równo, to część naszych wysiłków na rzecz zmieniania kraju – zapewnia książę w rozmowie z BBC Sport spytany o dżokejki, które do tej pory nie miały wstępu na tory w ultrakonserwatywnym królestwie.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej