W poniedziałek aktor Paweł Ustinow został skazany na 3,5 roku przez sędziego Aleksieja Kriworuczkę (wchodził w skład grupy funkcjonariuszy państwowych, która 10 lat temu zamęczyła w areszcie prawnika Funduszu Hermitage Siergieja Magnitskiego i ograbiła jego firmę). Na to zbuntowali się aktorzy stołecznych teatrów.

Wychodząc na scenę po wieczornych spektaklach i prosząc publiczność o przerwanie oklasków, przypominali jej, że do więzień wędrują niewinni ludzie, bo władze starają się zastraszyć i sterroryzować społeczeństwo.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej