Mugabe, przywódca Zimbabwe w latach 1980-2017, zmarł tydzień temu w szpitalu w Singapurze. Od środy jego ciało jest już w Harare. Wystawiono je na stadionie, gdzie tysiące żałobników i ciekawskich tłoczyło się, by zobaczyć zmarłego. Niektórych wyniesiono na noszach po stratowaniu w tłumie, inni zapamiętają wydarzenie dzięki siniakom zadanym policyjnymi pałami.

Goście jadą, pogrzeb przeniesiony

Rząd Emmersona Mnangagwy ogłosił, że w sobotę na stadionie odbędą się uroczystości żałobne, a w niedzielę pogrzeb na wzgórzu Heroes’ Acre, gdzie spoczywają bohaterowie walki o niepodległość, w tym pierwsza żona Mugabego Sally.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej