Niemiecki ambasador usłyszał wczoraj, że przyjęcie Wonga było krokiem „bardzo, bardzo negatywnym”.

- Będzie miało ujemne skutki dla wzajemnych stosunków obu krajów - ostrzegł chiński ambasador w Niemczech Ken Wu, który spotkał się z dziennikarzami.

Pekin oskarża Berlin o „uchybienie szacunkowi” i „udzielanie poparcia separatyzmowi”. 

Na świecie do tak bezpośrednich ataków na ważnego partnera handlowego dochodzi bardzo rzadko. A w tym przypadku chodzi o pierwszą gospodarkę UE i o drugą gospodarkę świata.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej