"Bez niego szkoła by sobie nie poradziła" – napisała w opinii nauczycielka jednej ze szkół podstawowych w Neukölln, imigranckiej dzielnicy Berlina, o Florianie Münchu, który w szkole uczy matematyki, angielskiego i WF. Uczniowie go lubią, koleżanki i koledzy cenią, wybrali go nawet na swojego przedstawiciela. Jednak Münch nie jest dyplomowanym nauczycielem. Studiował zarządzanie w sporcie, jest trenerem badmintona. Praca w szkole daje mu satysfakcję. "Przynajmniej mogę coś tu zmienić" – opowiada dziennikarzowi „Berliner Morgenpost” o swojej pracy.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej