Pierwsze dwa wyroki w sprawie decyzji o zawieszeniu parlamentu były po myśli premiera Johnsona i jego doradców.

6 września troje sędziów sądu najwyższego Anglii i Walii w Londynie odrzuciło wniosek antybrexitowej aktywistki Giny Miller o uznanie zawieszenia prac parlamentu za nielegalne. Nie podali jednak nawet ogólnego uzasadnienia, ograniczając się do stwierdzenia, że szef rządu poruszał się w granicach swoich uprawnień, doradzając królowej zawieszenie prac Izby Gmin.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej