W ciągu 18 lat od ataku Al-Kaidy na USA wszechstronnie przeanalizowano przyczyny, dlaczego Amerykanie zostali nim zaskoczeni mimo licznych sygnałów ostrzegawczych.

Najczęściej winę przypisuje się Centralnej Agencji Wywiadowczej. Przypomnijmy najważniejsze tezy z raportu inspektora generalnego CIA z 2005 roku:

Po pierwsze, Agencji brakowało strategii walki z terrorystami muzułmańskimi. Od 1993 r. nie powstało ani jedno porządne opracowanie na temat Osamy ben Ladena. W latach poprzedzających zamach kierownictwo Agencji ograniczyło fundusze przeznaczone na działania antyterrorystyczne i przeznaczyło je na inne cele.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej