Od kiedy groźbą nałożenia ceł importowych Donald Trump zmusił Meksyk do zatrzymywania uchodźców z krajów Ameryki Środkowej na swoich granicach - północnej z USA i południowej z Gwatemalą - liczba zawracanych ze Stanów przez straż graniczną nielegalnych przybyszów radykalnie spadła: z 144 tys. w maju do 64 tys. we wrześniu, czyli o ponad połowę.

Prezydent ostatecznie ceł nie wprowadził i publicznie pochwalił Meksyk, że „robi świetną robotę”. – I, szczerze mówiąc, bardzo to doceniamy – powiedział dziennikarzom w Białym Domu.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej