Ani kanał telewizyjny, ani CIA nie zdradzają personaliów, jak to określają, „najwyższego poziomu źródła informacji” z Rosji. Media jednak namierzyły agenta, a dziennik „Kommiersant” twierdzi, że jego informatorzy w administracji amerykańskiej potwierdzili, że chodzi o tę właśnie osobę.

Wakacje agenta i zniknięcie bez śladu

Ma to być Oleg Smolenkow, mimo młodego wieku (dziś 45 lat) jeszcze w 2010 r. awansowany do rangi rzeczywistego radcy stanu (odpowiednik generała-majora, zgodnie z przywracaną dziś u naszych sąsiadów carską tradycją urzędnik otrzymujący ten tytuł automatycznie dostawał tytuł szlachecki).
Smolenkow z żoną, też wysokim urzędnikiem administracji rządowej, i trójką dzieci 14 lipca 2017 r. wyjechał na wakacje do Czarnogóry. Tam rodzina zaginęła bez śladu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej