Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zagroził, że jeśli kraje zachodnie nie pomogą stworzyć w północnej Syrii „bezpiecznej strefy”, dokąd Ankara wysiedliłaby uchodźców, to „otworzy im bramy” do Europy.

Sprawa jest poważna, bo żaden kraj nie gości więcej syryjskich uciekinierów wojennych niż Turcja - 3,6 mln.

Najbardziej boi się Grecja. Grecy informują o wzmożonej aktywności przemytników, którzy zakupili szybsze łodzie i w jeden dzień zdołali przerzucić 650 osób z Turcji na Lesbos.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej