Sąd w Twerze skazał w czwartek Konstantina Kotowa na cztery lata kolonii karnej - uznał, iż działacz na rzecz praw człowieka wielokrotnie naruszył przepisy dotyczące zgromadzeń publicznych.

Co protest, to kara

W lipcu i sierpniu moskwianie protestowali przeciwko ustawieniu wyborów rozpisanych na 8 września - władze nie dopuściły do nich kandydatów opozycji. Policja aresztowała w sumie 1373 osoby.

Ostatecznie - po wielu tygodniach demonstracji - komisja wyborcza zgodziła się na rejestrację kandydatów partii Jabłoko, ale nie pozwoliła na kandydowanie potencjalnie najgroźniejszych dla władz osób z otoczenia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej