- To jest oryginalna mapa i widzicie, że ["Dorian"] uderzy nie tylko we Florydę, ale także w Georgię. Skręca w prawo w stronę Zatoki [Meksykańskiej]. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli szczęście. To zależy od tego, co stanie się z Karoliną Południową i Północną - mówił w środę rano do dziennikarzy prezydent USA Donald Trump.

Briefing prasowy w Gabinecie Owalnym miał przekonać prasę i opinię publiczną, że huragan "Dorian" jest dużo potężniejszy, niż się spodziewano. W ostatnich dniach Trump wielokrotnie twierdził, że uderzy on  m.in. w Alabamę - mimo że nie wskazywały na to żadne prognozy pogody.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej