Zakupione w zeszłym roku armatki nie były do tej pory wykorzystywane. W niedzielę manifestanci uciekali przed nimi w boczne uliczki, zbyt wąskie, by pojazdy mogły w nie wjechać.
Jak przez ostatnich 12 tygodni i w ten weekend w Hongkongu miały miejsce masowe protesty. Dziś rano metro zawiesiło kursowanie niektórych linii, co miało utrudnić demonstrantom dotarcie na miejsce. Ale i tak, mimo ulewnego deszczu, w niedzielnym marszu wzięły udział dziesiątki tysięcy ludzi w płaszczach przeciwdeszczowych i z parasolkami.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej