Francuz zamieścił na Twitterze zdjęcie płonącej puszczy i słupów dymu, które widać nawet z Kosmosu. – Nasz dom stoi w płomieniach. Dosłownie. Lasy deszczowe w Amazonii – płuca, które produkują 20 proc. tlenu dla naszej planety – płoną. To międzynarodowy kryzys – napisał po francusku i angielsku, wzywając członków grupy G7, zrzeszającej najbardziej uprzemysłowione kraje świata, do zajęcia się tym „kryzysem”.

O działania w sprawie Amazonii apelują celebryci. Madonna: "Prezydencie Bolsonaro, błagam pana!"

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej