Śledztwo w sprawie fortuny gromadzonej przez dziesięciolecia przez byłego premiera i najpopularniejszego polityka uważanego za ojca współczesnej autonomii Katalonii trwa już sześć lat, ale dobiega właśnie końca. Kilka dni temu policja finansowo-skarbowa UDEF dostarczyła sędziemu śledczemu prowadzącemu dochodzenie pierwszy raport dotyczący kwoty i sposobów zgromadzenia gigantycznego majątku przez Jordiego Pujola i jego rodzinny klan. 
222-stronicowy raport podsumowuje lata drobiazgowego badania dokumentów urzędowych, prywatnych i bankowych i stwierdza, że od 1990, kiedy Pujol otworzył w Andorze pierwsze tajne konto bankowe, jego rodzina, działając jako „zorganizowany gang przestępczy, systematycznie gromadziła dzięki łapownictwu” majątek sięgający co najmniej 290 mln euro. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej