Najnowsze doniesienia z Kaszmiru mówią, że przywrócono funkcjonowanie części telefonów stacjonarnych. Komórki i internet wciąż nie działają. Setki ludzi pozostają uwięzionych - w tym aresztowani prewencyjnie lokalni politycy. Szkoły i urzędy mają się otworzyć po dwutygodniowej przerwie w poniedziałek.

„Największa demokracja świata” wprowadziła w stanie Dżammu i Kaszmir de facto stan wyjątkowy, aby zapobiec gwałtownym protestom po odebraniu temu stanowi konstytucyjnie gwarantowanej autonomii.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej