Pierwotnie Tlaib i inna przedstawicielka Demokratów w Izbie Reprezentantów Ilhan Omar planowały wizytę w Izraelu w celach politycznych, m.in. po to, by porozmawiać z palestyńskimi aktywistami krytykującymi politykę rządu Beniamina Netanjahu. Jednak izraelskie władze zapowiedziały, że ich nie wpuszczą, bo obie poparły bojkot ekonomiczny Izraela.

Wywołało to zdecydowane protesty Demokratów, którzy podkreślali, że krytykowanie Netanjahu nie oznacza bynajmniej nieprzychylności wobec narodu izraelskiego, a odmowa wjazdu dla przedstawicielek Kongresu jest policzkiem dla USA.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej