Trwająca od pół roku krucjata prezydenta Jaira Bolsonaro przeciw obrońcom Puszczy Amazońskiej w kraju i za granicą sprawiła, że wyczerpała się cierpliwość dwóch rządów, które od 11 lat niemal w całości finansują specjalny fundusz ochrony Puszczy Amazońskiej – Fundo Amazonia.

Ostatni wybryk prezydenta to wyrzucenie całego zarządu funduszu i likwidacja jego rady nadzorczej, która decydowała o przeznaczeniu zgromadzonych na nim pieniędzy. W ten sposób rząd przyznał sobie wyłączne prawo decydowania, ile i na co będzie wydawać pieniędzy z funduszu, a główni fundatorzy oraz organizacje naukowe i pozarządowe badające stan puszczy i tempo jej niszczenia przestają mieć cokolwiek do gadania.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej