Nie pozwolili mi nawet zadzwonić do rodziny. Błagałem ich, powtarzałem: Proszę, przecież ja nigdy nie widziałem tego kraju, w życiu tam nie byłem – opowiada na zamieszczonym w internecie filmie Jimmy ad-Dawud, 41-letni Irakijczyk, który jako półroczne dziecko przyjechał z rodzicami do USA, a w czerwcu tego roku został deportowany do Iraku.

Od początku skazany na porażkę?

Nagranie wrzucił do sieci po dwóch tygodniach. – Nie słuchali mnie, siłą zmusili do wyjazdu i wylądowałem tutaj.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej