Sprawa badana jest od pół roku, ale dopiero teraz na jaw wyszły nowe okoliczności afery dotyczące zleceń dla prywatnych firm doradczych. Resort, którym von der Leyen kierowała w latach 2013-19, zawierał wielomilionowe kontrakty, nie organizując na nie przetargów. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach tego roku ministerstwo zleciło firmom doradczym prace warte 154 mln euro – to więcej, niż zapłacił za takie usługi jakikolwiek inny resort w rządzie Angeli Merkel (pozostałe 14 ministerstw podpisało umowy łącznie na 178 mln euro).

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej