– Urządzenie można testować pod różnym kątem. Na przykład jako latającego dostawcę zaopatrzenia, środek ewakuacji rannych, a także jako platformę bojową – mówiła dziś Florence Parly, francuska minister obrony, zaskoczonym dziennikarzom.

Podczas wielkiej defilady, którą świętuje się kolejną rocznicę zburzenia Bastylii 14 lipca 1789 r., francuska armia chwali się nowinkami technicznymi. Wydawało się, że w tym roku pokaz ograniczy się do prezentacji wojskowych dronów.

Tymczasem przed ustawioną w Paryżu na placu Zgody trybunę honorową, na której przebywał prezydent Emmanuel Macron i zaproszeni goście (w tym kanclerz Niemiec Angela Merkel), nadleciał mężczyzna w hełmie stojący na czymś w rodzaju małego podestu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej