W Nowym Jorku akcja agentów ICE, instytucji podległej departamentowi bezpieczeństwa wewnętrznego kontrolującej kwestie celne i imigracyjne, zaczęła się jeszcze w sobotę. Uzbrojeni funkcjonariusze podjechali pod domy w Harlemie i na Brooklynie. Mieszkańcy odmówili wpuszczenia ich do środka. Agenci nie mieli sądowego nakazu, prawdopodobnie liczyli na to, że żyjący tam imigranci, widząc umundurowanych ludzi, ustąpią przed nimi.

Władze Nowego Jorku nieustannie przypominają mieszkańcom, by uważali, komu otwierają drzwi.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej