Pomniejszanie znaczenia bitwy pod Prochorowką w Rosji jest traktowane jako bluźnierstwo. Według oficjalnej historii w pobliżu tej miejscowości, między Biełgorodem a Kurskiem w zachodniej części kraju, doszło do wielkiego starcia między jednostkami II Korpusu Pancernego SS i radzieckiej 5. Armii Pancernej. Bitwa z 12 lipca 1943 r. była częścią walk na łuku kurskim.

Operacja "Cytadela” zakończyła się katastrofą

Chodziło o długie na 200 km i głębokie na 150 km wybrzuszenie w linii frontu. Niemcy zamierzali zaatakować z dwóch stron u jego nasady, wziąć broniące je jednostki Armii Czerwonej w okrążenie, a po ich rozbiciu ruszyć na wschód, na Moskwę.

Ofensywa miała odmienić losy wojny na Wschodzie, na jej potrzeby zmobilizowano olbrzymie siły. Do boju rzucono ponad 700 tys. żołnierzy oraz 2,5 tys. czołgów i dział samobieżnych.

Operacja "Cytadela” okazała się dla Niemców katastrofą. Sowieci nie dość, że spodziewali się ataku i znali nawet godzinę jego rozpoczęcia, to jeszcze gruntownie się do niego przygotowali. Budowa umocnień i ściąganie nowych jednostek odbywały się w tajemnicy. Niemcy nie mieli wystarczających sił, by przełamać ich opór.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej