W czwartek ministrowie Unii Europejskiej dyskutowali o szczegółach sankcji, jakimi ma zostać objęta Turcja. Wstępny projekt zakłada zerwanie wszelkich rozmów na wysokim szczeblu, zawieszenie wypłacania pomocy unijnej na 2020 r. oraz przerwanie rozmów w sprawie porozumienia o międzynarodowym transporcie lotniczym.

Konfliktowe odwierty

Surowszych sankcji wobec Turcji domaga się Cypr. Od kilku dni Turcy prowadzą bowiem na dnie Morza Śródziemnego odwierty w poszukiwaniu gazu, którego złoża należą prawdopodobnie do największych na świecie. Nikozja uważa, że Turcy robią to na wodach należących do zamieszkanej przez Greków Republiki Cypryjskiej. Ankara zaś jest odmiennego zdania. Od 1974 r. Turcy okupują północną część wyspy, na której powstała Republika Cypru Północnego, uznawana na świecie wyłącznie właśnie przez Ankarę.

Turecki statek prowadzi odwierty na zachód od wyspy. Większość złóż została podzielona na południowym odcinku, prace prowadzą tam międzynarodowe konsorcja z Włoch, Francji, Izraela, Korei Południowej, Kataru i Stanów Zjednoczonych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej