– Pani kanclerz czuje się dobrze. Spotkanie przebiegło zgodnie z planem. Wszystko jest w porządku – zapewniała Ulrike Demmer, zastępczyni rzecznika prasowego niemieckiego rządu. O szczegółach stanu zdrowia Merkel mówić jednak nie chciała. Ale na krążących w sieci filmach widać, że kanclerz ma problemy ze zdrowiem.

Gdy dziś przed południem przed urzędem kanclerskim w towarzystwie premiera Finlandii Antti Rinnego, który przybył do Berlina z oficjalną wizytą, wysłuchiwała hymnów obydwu krajów, znów drżała. Spinała się w sobie i zaciskała zęby, żeby to drżenie opanować – bezskutecznie.

Merkel drży po raz trzeci

Agencja dpa podaje, że tym razem drżączka nie była tak intensywna jak poprzednio. Pod koniec czerwca w pałacu Bellevue, rezydencji niemieckiego prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera, kanclerz drżała podczas ceremonii powołania nowej minister sprawiedliwości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej