Prokuratura francuska chce przesłuchać nuncjusza w związku ze skargami o molestowanie seksualne, złożonymi przez czterech mężczyzn.

Afera wybuchła 15 lutego, kiedy dziennik „Le Monde” poinformował, że przeciwko nuncjuszowi prowadzone jest dochodzenie z paragrafu o „agresję seksualną”. Skargę złożyło merostwo Paryża w imieniu jednego ze swoich urzędników, który miał doznać „obmacywania pośladków” przez arcybiskupa podczas styczniowej ceremonii składania noworocznych życzeń korpusowi dyplomatycznemu.

Wkrótce okazało się, że 27-letni Mathieu de La Souchere nie jest jedynym pokrzywdzonym. Skargi na Venturę złożyło trzech kolejnych mężczyzn, w tym co najmniej jeden seminarzysta. Zeznania w śledztwie złożył także jeden z urzędników MSZ.

Uniknąć precedensu

Nuncjusz był chroniony immunitetem dyplomatycznym, a więc francuskie władze nie mogły wymóc na nim stawienia się na przesłuchanie. W kwietniu poddał mu się jednak „na własną prośbę”, a pod koniec maja zgodził się na konfrontację z domniemanymi ofiarami. Stanowczo zaprzeczył, jakoby dopuścił się zarzucanych mu czynów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej