Występ Stormzy’ego był wydarzeniem historycznym, bo jest on pierwszym czarnym brytyjskim solistą, który zajął główną scenę podczas głównego koncertu największego festiwalu muzycznego w Europie. A jednocześnie jest drugim najmłodszym w historii muzykiem, który dostąpił tego zaszczytu – rok młodszy od niego był tylko David Bowie, który wystąpił w tej roli w 1971 r.

Do tego Stormzy nie unikał politycznego kontekstu. Na scenę wyszedł w kamizelce zabezpieczającej przed dźgnięciem nożem, na której namalowana była flaga Wielkiej Brytanii w wersji czarno-białej.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej