Ostateczne orzeczenia unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu są w ponad 90 proc. przypadków zgodne z propozycjami rzecznika generalnego TSUE.

Jeśli Trybunał i w tym przypadku utrzymałby linię swego rzecznika, byłby to potężny cios w zmiany wprowadzane w polskim sądownictwie przez PiS od 2016 r.

Finalnego wyroku TSUE należy się spodziewać w ciągu kilku, kilkunastu tygodni.

Rzecznik generalny Jewgienij Tanczew ogłosił w czwartek swoją opinię co do trzech pytań prejudycjalnych od Sądu Najwyższego, w którym SN podniósł wątpliwość, czy jego nowa Izba Dyscyplinarna może być uznana za sąd niezależny i niezawisły, skoro jej członkowie są wskazywani przez nową Krajową Radę Sądownictwa (i nominowani potem przez prezydenta).

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej