Młody ojciec i niespełna dwuletnia córeczka leżą w szuwarach twarzami w dół. Mężczyzna naciągnął na dziewczynkę swój T-shirt, zapewne po to, by jej nie zgubić. Ona wciąż oplata rączką jego szyję.

Poruszające zdjęcie zrobiła w poniedziałek w okolicy miasta Matamoros nad rzeką Rio Grande dziennikarka meksykańskiej gazety „La Jornada” Julia Le Duc. Widać na nim ciała 26-letniego Óscara Alberto Martineza Ramireza i małej Valerii z Salwadoru, którzy próbowali przeprawić się do Teksasu.

Imigranci ryzykują życie

Komentatorzy w Meksyku i USA porównują fotografię do tej przedstawiającej ciało trzyletniego Syryjczyka Alana Kurdiego na plaży nieopodal Bodrum w Turcji w 2015 r. Słynny obraz wywołał debatę o śmiertelnych niebezpieczeństwach migracji do Europy.

Podobna dyskusja zaczyna się w Ameryce. Kandydatka w prawyborach Demokratów na prezydenta Kamala Harris określiła obecną politykę mianem „nieludzkiej”, a jej rywal Beto O’Rourke wypalił wprost: „Za te śmierci odpowiada Trump”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej