Obie strony zgadzają się tylko co do jednego: że w czwartek rano amerykański samolot bezzałogowy został zestrzelony przez irańską Gwardię Rewolucyjną. Teheran twierdzi, że był to RQ-4 Global Hawk, ale Amerykanie identyfikują go jako nowszy MQ-4C Triton, od niedawna używany przez US Navy. Obie konstrukcje są bardzo podobne z wyglądu i należą do największych (prawie 40 m rozpiętości skrzydeł) dronów rozpoznawczych na wyposażeniu armii USA.

Iran: Naruszono czerwoną linię

Według Amerykanów Triton został zestrzelony w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Cieśniną Ormuz – strategicznym przesmykiem między zatokami Omańską i Perską. Irańczycy zapewniają, że odpalili pocisk ziemia-powietrze, bo dron pojawił się nad ich terytorium koło miejscowości Kuhmobarak w prowincji Hormozgan.

– Naruszona została czerwona linia, jaką jest granica naszej przestrzeni powietrznej – oświadczył sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Ali Szamkhani. – Każdy intruz, który tam wtargnie, spotka się z ostrą odpowiedzią.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej