Utworzona zaledwie przed ośmioma tygodniami Partia Brexit Nigela Farage’a pod koniec maja świętowała wielki sukces – wygraną w brytyjskich wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Zdobyła 31,9 proc. głosów i 29 mandatów, blisko połowę z miejsc w europarlamencie zarezerwowanych dla Brytyjczyków.

Farage nie tylko odebrał wszystkie mandaty Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii (UKIP), której kiedyś był liderem, ale również zadał straszny cios rządzącej Partii Konserwatywnej, która straciła 15 z 19 posiadanych mandatów, z wynikiem 9,1 proc. zajmując w wyborach piąte miejsce.

Miasto marzeń Farage’a...

W tym samym czasie w Peterborough w środkowo-wschodniej Anglii wyborcy podjęli inną, historyczną decyzję – jako pierwsi w historii skorzystali z uchwalonego w 2015 r. prawa powalającego im odwołać reprezentującego ich w Izbie Gmin polityka.

Mandat z Peterborough w 2017 r. zdobyła laburzystka Fiona Onasana, która w styczniu tego roku została aresztowana za kłamstwa w sprawie przestępstw drogowych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej