Zjazd partii Sługa Narodu odbył się zgodnie ze stylistyką wyznaczoną podczas prezydenckiej kampanii wyborczej. Zamiast tradycyjnej hali czy centrum konferencyjnego kandydatów na deputowanych przedstawiono w zamkniętej części kijowskiego ogrodu botanicznego.

Gości od bocznego wejścia do ogrodu do miejsca zjazdu podwoziły wózki golfowe. Jednym z takich wózków podjechał również prezydent Wołodymyr Zełenski, który był gościem honorowym zjazdu.

Kto do parlamentu od prezydenta?

– Nie, nie, siadajcie, mamy inne czasy – zaczął prezydent, witając żartobliwie stojących uczestników zjazdu. – Czy to na pewno moje przemówienie... Wierzę, że dzięki ludziom, którzy są dzisiaj tutaj, są z nami, Ukraina rozkwitnie. No i będziemy wsadzać… [do więzienia].

Ale później było już poważniej. Prezydent zaznaczył, że zabrakło czasu, aby dokładnie sprawdzić wszystkich kandydatów, którzy mają startować z ramienia Sługi Narodu. Wcześniej partia prowadziła częściowy nabór kandydatów przez swoją stronę internetową.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej