Latem ubiegłego roku Reality Leigh Winner dostała pięć lat odsiadki za wyniesienie z biura i rozpowszechnianie tajnych dokumentów. W dodatku, w przeciwieństwie do innych sygnalistów ukaranych za podobne występki, jak choćby Edwarda Snowdena czy Chelsea Manning, na ujawnieniu państwowych sekretów nie zyskała statusu gwiazdy. Odkąd rok temu została skazana, w jej sprawie w światowych i amerykańskich mediach panuje cisza.

Dziś Billie Winner-Davis, matka sygnalistki, twierdzi, że to żaden przypadek.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej