- Mamy z Wielką Brytanią niezwykły sojusz, największy i najlepszy, jaki kiedykolwiek widział świat. Podczas gdy Brytyjczycy szykują się do wyjścia z UE, Stany Zjednoczone są gotowe zawrzeć z nimi fenomenalną umowę handlową – wyliczał Donald Trump na wspólnej konferencji prasowej z Theresą May po spotkaniu przy Downing Street.

- To deal o naprawdę olbrzymim potencjale, który może dwukrotnie, a nawet trzykrotnie zwiększyć dzisiejszą wymianę handlową – obiecywał.

Pochwalił też Brytyjczyków za zbliżający się brexit. – Chcą mieć własne granice, decydować o swoich sprawach. To naprawdę wyjątkowy kraj i zasługuje na wyjątkową pozycję – wyliczał, dodając kurtuazyjnie, że odchodząca lada dzień premier May, której nie udało się wypracować porozumienia brexitowego z UE, „wykonała świetną robotę”, przygotowując kraj do rozwodu z Unią.

Choć największym zgrzytem odwiedzin Amerykanina w Wielkiej Brytanii były ostre słowa pod adresem burmistrza Londynu Sadiqa Khana, którego nazwał „skończonym nieudacznikiem”, Trump także podczas konferencji nie spuścił z tonu. – Z tego, co wiem, to nie jest dobry burmistrz, fatalnie sobie radzi. Wszystko idzie coraz gorzej, rośnie przestępczość i tak dalej – wyliczał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej