W poniedziałek Donald i Melania Trump zostaną podjęci przez królową Elżbietę II państwowym bankietem w pałacu Buckingham. Wcześniej tylko dwóch amerykańskich prezydentów – George W. Bush i Barack Obama – dostąpiło tego zaszczytu. We wtorek Trump spotka się z brytyjskimi politykami, potem weźmie udział w uroczystościach 75. rocznicy lądowania aliantów w Normandii.

Można się było spodziewać, że będzie ciekawie. Podczas wizyty na Wyspach ubiegłego lata Trump nieoczekiwanie udzielił wywiadu brukowcowi „The Sun”, w którym skrytykował premier Theresę May i zasugerował, że „wspaniałym” szefem rządu byłby Boris Johnson, czołowy zwolennik brexitu w Partii Konserwatywnej. Potem przeprosił.

Ale teraz zrobił dokładnie to samo. W żadnym razie nie można tego uznać za gafę, popieranie brexitowców jest strategią Trumpa.

Trump obwinia May i daje rady Brytyjczykom

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej