Mniej niż 24 godziny po zwycięstwie w niedzielnych wyborach, w których Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE) dostała ponad 32 proc. głosów, a w Parlamencie Europejskim 20 mandatów – najwięcej ze wszystkich partii socjalistycznych! – premier Pedro Sanchez zjawił się w Pałacu Elizejskim w Paryżu. Wraz z prezydentem Emmanuelem Macronem przystąpił do narad nad sojuszem socjalistyczno-liberalnym w unijnych instytucjach. Te dwie grupy polityczne razem (146 + 109) oraz ludowcy (180) i zieloni (69) stworzyć mogą w 751-miejscowym PE większościowy blok proeuropejski, który powstrzyma ambicje populistów, eurosceptyków i nacjonalistów usiłujących osłabić lub rozbić Unię.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej