Zaskoczenie w czwartek było spore, bo jeszcze w marcu to Forum (FvD) wygrało wybory samorządowe, bijąc konserwatywno-liberalną Partię Ludową na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego. Socjaldemokraci zajęli zaś wtedy dopiero piąte miejsce.

Teraz jednak role się odwróciły. Według opublikowanych tuż po wyniku głosowania badań exit poll to socjaldemokraci wygrali wybory, zdobywając 18 proc. głosów. Na drugim miejscu uplasowała się partia Ruttego (15 proc.), na trzecim chadecy (12 proc.), a dopiero czwarte miejsce zajęli populiści z FvD, zdobywając 11 proc. głosów.

Baudet: przeciw muzułmanom i imigracji 

Poprzedzająca wybory kampania była ostra, ale koncentrowała się przede wszystkim na dwóch – wydawało się – głównych graczach: partii Ruttego oraz FvD, którego przywódcą jest Thierry Baudet sam siebie nazywający „najważniejszym intelektualistą w całej Holandii”. Deklaruje się on jako zwolennik polityki, którą określa sloganem „Holandia przede wszystkim”. Uważa, że muzułmanie oraz imigracja zagrażają chrześcijanom oraz cywilizacji europejskiej, chce też rozpisania referendum w sprawie opuszczenia przez Holandię Unii Europejskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej