W Dżakarcie, do której sprowadzono 50 tys. dodatkowych policjantów, rośnie napięcie. Od początku tygodnia zamknięte są m.in dworzec kolejowy, szkoły oraz niektóre centra handlowe i firmy. W środę zablokowano Facebook, WhatsApp i Instagram, bo na tych mediach społecznościowych szerzyły się podburzające ludzi wiadomości, w tym także różne fake newsy.

W ciągu ostatniego tygodnia władze, które obawiają się próby zamachu stanu, aresztowały byłego generała podejrzanego o szmuglowanie broni do stolicy i skonfiskowały butelki zapalające znalezione w busie, który wiózł zwolenników przegranego w wyborach generała Prabowo Subianto do stolicy.

We wtorek ubrani na biało protestujący wypełnili ulice Dżakarty. W nocy z wtorku na środę podpalali radiowozy i policyjną noclegownię. Broniący się funkcjonariusze ostrzelali ich gumowymi kulami i użyli gazów łzawiącym i armatek wodnych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej