Skrzętnie ciułający oficer, który na Łubiance kierował wydziałem K (walka z przestępczością zorganizowaną), stał się więc rekordzistą Rosji.

Pozbawił przy tym tytułu też pułkownika, tyle że policji, Dmitrija Zacharczenkę (funkcjonariusz Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Przeciwdziałania Korupcji MSW), który walcząc z podziemiem gospodarczym i łapownictwem, zgromadził u siebie w domu trzy lata temu 9 mld rubli gotówki.

Milion można jeszcze schować w teczce

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej