Brak sprawnego lobbingu w Brukseli to do dziś jedna z wielkich słabości młodszych krajów UE, których biznes i świat nauki nadal mają kłopoty w regularnych kontaktach z Parlamentem Europejskim oraz innymi instytucjami UE.

Wielkie zachodnie firmy zatrudniają w Brukseli po co najmniej kilkanaście osób lub korzystają z pomocy wynajętych lobbystów w przekonywaniu do swych racji podczas prac nad nowymi przepisami Unii. Natomiast nowe centrum Business & Science Poland, w którego inauguracji uczestniczył w czwartek Morawiecki, to ma być dopiero pierwszy poważny ośrodek tworzony przez polskie firmy w Brukseli.

Dla dużych, średnich i małych

– Mam nadzieję, że ten ośrodek pomoże w nagłaśnianiu pomysłów z Europy Środkowej w UE – powiedział uczestniczący w inauguracji wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz.

Uroczystość z udziałem Morawieckiego zorganizowano nieco na wyrost, bo w Business & Science Poland dopiero trwa rekrutacja pracowników i jeszcze nie skończyło się przygotowanie wynajętych pomieszczeń. Jego członkami są na razie wielkie firmy, jak m.in. Lotos, Orlen, LOT, ale to centrum lobbingowe ma w przyszłości pomagać także ośrodkom naukowym oraz małym i średnim przedsiębiorstwom niepowiązanym ze skarbem państwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej