Zdanie odrębne zgłosił zastępca dowódcy koalicji walczącej z Państwem Islamskim (Islamic State in Iraq and Syria – ISIS), brytyjski generał Chris Ghika. Jego zdaniem poziom bezpieczeństwa sił USA i ich sojuszników jest całkowicie zadowalający.

Jednak zaalarmowane wojska niemieckie i holenderskie postanowiły wstrzymać szkolenie sił irackich. Rzecznik niemieckiego ministerstwa obrony powiedział, że są wskazania wywiadu do potencjalnego ataku ze strony sił wspieranych przez Iran, choć nie ma konkretnego zagrożenia dla żołnierzy niemieckich z misji szkoleniowej.

Według źródeł w irackiej armii cytowanych przez agencję Reuters podczas niedawnej wizyty w Iraku sekretarz stanu USA Mike Pompeo ostrzegał, iż według wywiadu milicje proirańskie rozmieszczają rakiety w okolicach baz, gdzie są amerykańscy żołnierze. Jednak premier Iraku Adel Abdul Mahdi stwierdził we wtorek, że Irakijczycy nie zaobserwowali „żadnych ruchów, które mogłyby stanowić zagrożenie dla którejś ze stron”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej