Na Edgara Zambrano, wicemarszałka wenezuelskiego parlamentu, policja polityczna SEBIN czekała w pobliżu siedziby jego partii Akcja Demokratyczna w Caracas. Gdy zatrzymano jego samochód, odmówił wyjścia z pojazdu.

– Jestem parlamentarzystą, chroni mnie immunitet – argumentował.

Nie powstrzymało to jednak funkcjonariuszy reżimu Nicolása Maduro. Wezwali lawetę, załadowali na nią samochód wicemarszałka i tak przewieźli go – wraz z Zambrano i towarzyszącymi mu wewnątrz pojazdu osobami – do Helicoide, owianego ponurą sławą futurystycznego centrum handlowego, które w ostatnich latach stało się więzieniem i miejscem tortur.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej